Czego nie mówić wprost
To pierwszy post dot marketingu. Od ponad 10 lat moja przygoda z marketingiem się przerwała. W sensie sama ją przerwałam aby wejść w coś bardziej konkretnego -w eCommerce. I tak było, tak było. Taka potrzeba, a teraz znów zwrot do marketingu. W zasadzie od tych 10 lat marketing się nie zmienił. Nadal jest sztuką uwodzenia. Przypomina dzieło sztuki. Wymaga harmonii, dotknięcia to co boli albo jest ważne dla człowieka, nawet całych grup. Z tą różnicą, że wszystko w internecie dzieje się na poziomie jedynie oczu i uszu odbiorców. Domyślamy się klientów, wyobrażamy. Budujemy hipotezy. Kto utrafi w szeroką hipotezę ważną dla dużej liczby osób i zrobi to przekonująco. Ma szansę być zapamiętany. Mężczyzna może oglądać się za ładną dupą. Ale czy ją zapamięta? Dlatego uważam, że nie można budować komunikacji od dupy strony. Gdy mamy trudny produkt, innowacyjny w sensie użycia nowego materiału, którego nie ma na rynku bez wystarczających badań opis trzeba zbudować jak dobr...